33 dniowe rekolekcje – dzień 2

ROZPOZNAJ ANIOŁA

Bóg posyła nam swoich aniołów i chce, żebyśmy potrafili ich rozpoznać. W świecie, w którym żyjemy, mamy mnóstwo niewłaściwych wyobrażeń aniołów, począwszy od małych słodkich grubasków posypanych brokatem, uśmiechających się do nas słodko. Aniołowie tacy nie są. Słowo Boże mówi, że aniołowie to potężni wojownicy pełniący rozkazy Boga. Anioł to wysłannik Boga mający nas ochraniać. Ale nie tylko, bo Słowo Boże mówi coś więcej. W Księdze Wyjścia czytamy: „Oto Ja posyłam anioła przed tobą, aby cię strzegł w czasie twojej drogi i doprowadził cię do miejsca, które ci wyznaczyłem” (Wj 23,20). Widzimy więc, że anioł jest nie tylko opiekunem, ale ma też doprowadzić do spełnienia Bożej obietnicy, Bożego planu w moim życiu. Jeżeli Bóg daje mi anioła, to znaczy, że jestem dla Niego ważny. Jeżeli Bóg chce, żeby aniołowie mnie pilnowali i strzegli mnie na wszystkich moich drogach, to znaczy, że ja mam wartość w Jego oczach. To znaczy, że ty masz wartość w Jego oczach, to znaczy że jesteś nie byle kim, nie jesteś tani, nie jesteś bez znaczenia, nie jesteś kimś, kogo można ominąć, kogo można nie wysłuchać. Bóg daje ci aniołów, żeby cię strzegli. Słowo mówi o tym, że aniołowie idą przed tobą i przede mną, czyli że nie jesteśmy sami w walce. Zanim coś zrobisz, twój anioł już szykuje ci drogę, idzie przed tobą. Zanim udasz się na jakieś miejsce, twój anioł już przygotowuje ci tam miejsce. On przeciera przed tobą szlak.

Odsłuchaj też na YouTube

Kiedy czytamy Stary Testament, widzimy, że wprowadzając Izraelitów do Ziemi Kanaan, Bóg wypędził sześć obcych narodów, trzy z nich przez szerszenie jeszcze zanim Izraelici weszli do Kanaan. Można powiedzieć, że w tym momencie nawet owady, paskudne owady, stały się aniołem przygotowującym ziemię, dzięki której Izraelici mogli wejść w Boże obietnice. Pan Jezus powiedział do siostry Faustyny: „Całe stworzenie, wszystko, czy tego chce, czy nie, służy Mi”. I to jest piękne, bo widzimy, że Bóg nad wszystkim panuje, spod Jego kontroli nic się nie wymyka. Ale Słowo Boże mówi też, że mamy słuchać głosu naszych aniołów. Nie tyle anioł ma słuchać mnie, moich modlitw, ile ja mam słuchać głosów aniołów, bo oni są dla mnie wysłannikami Boga. Słowo mówi, że Bóg wysyła anioła przede mną, że Bóg daje mi także anioła na czas wędrówki, na pewną drogę, na pewną misję, do której mnie zaprasza. Czyli do wszystkiego, co robię, mam potrzebną pomoc i łaskę.

Miałem takie doświadczenie, że w czasie modlitwy ktoś, za kogo się modliłem, powiedział mi: „Proszę księdza, ale ksiądz ma mnóstwo aniołów”. Zdziwiłem się: „Jak to? Przecież mam jednego Anioła Stróża”. „Nie, ksiądz ma mnóstwo aniołów” – usłyszałem w odpowiedzi. Wtedy zacząłem czytać o doświadczeniach związanych z aniołami u różnych świętych. I zobaczyłem, że każdy kraj ma swojego anioła, każdy zakład pracy, każda funkcja… Bo Bóg daje anioła do każdego zadania. Biblijny Tobiasz na czas wędrówki przez pustynię otrzymał anioła, który Go przeprowadził przez wszystkie trudy. Bóg wysyła aniołów, żebyśmy mogli wejść w Jego obietnice. Ale anioł to nie jest dodatkowa osoba między mną a Bogiem, jakaś przeszkoda. To jest łącznik. Anioł odnosi się nie tyle do natury, pewnych bytów duchowych, co do pewnej misji. Zobaczmy, że dla Boga nawet owady mogły być aniołami, bo miały misję, żeby ludzie mogli wejść w obietnice Boga. Człowiek też może być aniołem, kiedy wchodzi w misje głoszenia Ewangelii. Ewangelia, po grecku euangelion, ma w sobie słowo angelos. Więc kiedy głosisz Ewangelię, jesteś aniołem, niesiesz dobrą nowinę, jesteś łącznikiem między Bogiem a ludźmi.

Anioł jest łącznikiem między tobą a Bogiem. Może to też być nie tylko osoba, ale także jakieś wydarzenie, prowadzące cię do jeszcze większego zbliżenia do Boga. Takim aniołem mogą być te rekolekcje, także te. Kiedy anioł Gabriel przychodzi do Maryi, mówiąc: „Jesteś pełna łaski”, masz każdą łaskę, jaka jest ci potrzebna, to Ona zaczyna to rozważać. Kiedy anioł daje Jej wizje Bożego planu na Jej życie, i kiedy Ona to bardzo konkretnie rozważa: „Jak się to stanie?”, to anioł odpowiada „Duch Święty zstąpi na Ciebie”, poddaj się Jego działaniu, a później zobaczysz znak – Twoja krewna jest już w szóstym miesiącu ciąży, ta, która uchodziła za niepłodną. Maryja widzi ten znak na końcu, nie na początku. My czasami modlimy się i chcemy od początku widzieć znak. A Bóg mówi: nie, daję ci aniołów, masz każdą łaskę, jaka jest ci potrzebna, niczego ci nie zabraknie, idź, bądź poddany Duchowi Świętemu. I Tego uczy nas Maryja, bo Ona otrzymała od Boga każdą potrzebną łaskę. I podczas gdy dookoła okoliczności mówiły co innego, kiedy rodziła swojego syna na wygnaniu w jaskini, w odrzuceniu, w zimnie, kiedy patrzyła na Jego śmierć, chociaż był niewinny, Ona cały czas wiedziała, że ma każdą łaskę, jaka jest Jej potrzebna.

Dzisiaj Ona jest Królową Aniołów. I dzisiaj Ona może uczyć nas takiego patrzenia na wszystkie wydarzenia naszego życia, żebyśmy widzieli, że przychodzą z dobrej ręki Boga. Więc chcę cię zachęcić, żebyś przeżył dzisiejszy dzień z takim nastawieniem, że wszystko, co cię spotka, jest dla ciebie aniołem, przynosi dobro z ręki Boga. Chciałbym cię zaprosić, abyś podjął taką decyzję, żeby przyjąć jako dobre wszystko to, co się wydarzy. Jeżeli będziesz stać w korkach, będziesz widzieć, że opóźnia się twoje dotarcie dokądś, to przyjmij to jako swojego anioła. Spróbuj pomyśleć, że może przez to Bóg chce cię przed czymś ochronić. Jeżeli spotkasz trudnego sąsiada, przyjmij anioła w tej sytuacji, przyjmij to, że Bóg w tej sytuacji daje ci każdą łaskę, jaka jest ci potrzebna, że może Bóg daje ci łaskę cierpliwości do twojego sąsiada. Może daje ci łaskę bezinteresownej miłości do niego. Bóg daje nam aniołów na wszystko.

Pewnego razu, kiedy chodziłem po kolędzie i przed wyruszeniem modliłem się za ludzi, do których pójdę, Bóg pokazał mi w czasie modlitwy anioła, którego dał mi na czas kolędy. I kiedy wychodziliśmy razem z ministrantami, powiedziałem do nich: „Chłopaki, nas dzisiaj nie idzie trzech. Jest z nami jeszcze jeden gość, mamy anioła, który idzie z nami, idzie przed nami, już idzie do tych rodzin, do których mamy wejść”. Także jest ktoś, kto przed nami przeciera szlak.

Przeżyj w takim nastawieniu dzisiejszy dzień. Być może czeka cię jakieś trudne spotkanie, trudna rozmowa – podziękuj Bogu za to, że już wysyła swoich aniołów, którzy mają przygotować ci drogę, tak, żebyś ty był blisko Niego.

Źródło: www.jednoserce.org