33 dniowe rekolekcje – dzień 24

ŻYCIE W CODZIENNOŚCI

Jako chrześcijanie wszyscy jesteśmy wezwani do tego, żeby żyć tak jak Chrystus. I to nie jest tylko wezwanie, bo Bóg daje nam łaskę, żebyśmy tak żyli. Ta łaska w szczególny sposób przychodzi przez Maryję, bo Chrystus był pierwszym niewolnikiem Maryi, był w niewoli miłości. On był cały Jej oddany w Nazarecie przez 30 lat. On był w Nią zasłuchany, On z Nią żył, Ona najlepiej Go znała, dzieliła z Nim codzienność. I właśnie w tę przestrzeń Maryja chce nas wprowadzić. Poprzednio mówiliśmy o Kościele apostolskim, o cudach, znakach i uzdrowieniach i że chodzi o to, żebyśmy weszli głębiej w życie Jezusa, nie skupiali się na znakach, ale przeżywali codzienność z Nim. Ważne jest nie tylko to, co nadzwyczajne, ale codzienność, która jest zwyczajna. Maryja uczy nas, żeby nie stracić z oczu Jezusa. Żeby mieć Go cały czas przed swoimi oczami. Żeby nic Go nie przysłoniło. Dlatego Maryja wyprasza nam łaskę czystości serc. Jezus mówił: „Błogosławieni czystego serca, albowiem oni Boga oglądać będą” (Mt 5,8). Więc chodzi o to, żebyśmy nie stracili z oczu Chrystusa.

Odsłuchaj na YouTube

Święty Bonawentura mówił, że kto zapuści korzenie w Maryi, ten się staje święty. Nie ma żadnego człowieka, który zawierzyłby Maryi i zbłądził. Im bardziej ktoś zawierzył Maryi, tym bardziej Ona prowadzi go do Chrystusa. Kiedy oddajemy się w niewolę Maryi, to nasza codzienność staje się miejscem szczególnego życia z Jezusem. Ale też moje serce staje się kolejną przestrzenią działania Boga w świecie. Ja udostępniam Bogu siebie, daję Mu konkretne miejsce do działania w świecie. Ale też godzę się na życie ukryte. Daje Bogu zgodę na to, że między mną a Nim będą rzeczy, których inni mogą nie widzieć i nie rozumieć. I to niesamowicie buduje intymność z Bogiem. Mamy swoje sekrety, o których nikt inny nie wie. Jako ksiądz zacząłem tego doświadczać w szczególny sposób, bo kiedy się kogoś spowiada i kiedy widzi się, że człowiek się nawraca, to jest niesamowita radość, że ktoś doświadcza Bożego przebaczenia i miłosierdzia w spowiedzi. Z drugiej strony kiedy ktoś nie chce się nawrócić, nie chce zrezygnować z grzechu, nie może przyjąć rozgrzeszenia, to jest dramat i serce się kraje. To są i radości i smutki, o których nie mogę z nikim porozmawiać, bo obowiązuje mnie tajemnica spowiedzi. I mogę zwrócić się z tym tylko do Jezusa. Tych rzeczy nikt inny nie widzi, one bardzo budują jedność między nami.

Wejście w codzienność razem z Maryją to jest wejście w życie ukryte. I to jest tak bardzo niezrozumiałe dla dzisiejszego świata, który chce, żeby każdy posiłek był sfotografowany i wrzucony na Instagram, w którym zawsze trzeba sobie zrobić zdjęcie, żeby inni widzieli, gdzie jestem i z kim jestem, żeby się pochwalić. A tu jest wejście w taką przestrzeń życia, gdzie staje się tylko dla Boga. Zgadzam się na to, że ktoś może mnie nie rozumieć, nie widzieć moich dobrych intencji, ale Boże, Ty wiesz. I to bardzo koncentruje, to jest jak wiązka laserowa, która skupia się w jednym punkcie. Światło z latarki ma jakiś kąt padania i oświetla większy teren, ale wiązka laserowa trafia w jeden punkt. Chodzi więc o takie skoncentrowanie na Bogu jak wiązka laserowa: Ty wiesz, Ty wszystko wiesz, ja cały jestem Twój, we wszystkim.

Wejście w taką codzienność z Bogiem to jest oddanie Mu swojego ciała, swojej duszy, wszystkich dóbr materialnych, wszystkich talentów, wszystkich relacji, wszystkich darów duchowych, wszystkich otrzymywanych łask. Maryjo, to jest wszystko w Twoich rękach. Dysponuj tym tak, jak chcesz. Ty prowadziłaś życie ukryte, wprowadź mnie w Twoje życie ukryte. Chcę być cały Twój we wszystkim. I wtedy w codzienności zaczynasz oddychać Maryją tak jak powietrzem. Zaczynasz w Niej przebywać 24 godziny na dobę. Twoje życie zaczyna się przemieniać. Zaczynasz doświadczać tego, czym jest zjednoczenie z Bogiem, że jesteś z Bogiem we wszystkim. W pewnym momencie nie będzie już widać, gdzie jesteś ty, gdzie jest On. Święta Teresa mówiła, że to jest tak jak stopienie dwóch kropli wosku, gdy one się stapiają w jedno. I do takiego zjednoczenia chce nas doprowadzić Maryja.

Słowo Boże mówi, że jesteśmy widowiskiem światu aniołom i ludziom (1 Kor 4,9). Pomyśl o tym przez chwilę. Twoje serce jest widowiskiem. Wszyscy Aniołowie patrzą na twoje serce, jako na scenę, na której Bóg działa w twoim życiu. Każda twoja myśl, każde drgnienie twojego serca, ma olbrzymie znaczenie. Pan Jezus mówił do Siostry Faustyny, że wsłuchuje się w bicie serca ludzi, czekając, kiedy zabiją dla Niego. Pomyśl, każde drgnienie twojego serca, każde uderzenie twojego serca, każda twoja myśl ma olbrzymie znaczenie dla Boga, niezależnie od tego, czy ktoś inny to rozumie, czy ktoś to zobaczy. To jest tylko między tobą a Bogiem.

Więc przeżyj dzisiejszy dzień świadomym tych szczególnych momentów każdego drgnienia twojego serca, każdej twojej myśli, wiedząc, że to ma bardzo dużą wartość dla Boga. W twojej codzienności, która być może wydaje ci się szara, możesz się łączyć z Bogiem w Maryi. Tak jak Ona przez 30 lat życia w Nazarecie. Pamiętaj, każde drgnienie twojego serca i każda twoja myśl jest dla Boga bardzo cenna i bardzo ważna.

Źródło: www.jednoserce.org